Jak co roku zbliża się Wielkanoc. Nie czas odpoczynku, refleksji, spokoju i miłości...O NIE!
Komercja, pośpiech. Słowa zastępują prezenty, zamiast spokoju mamy pogoń po sklepach, bo przecież zapomniało się tego, tamtego i jeszcze owego.
Z koszyczkiem idą dzieci, bo rodzice czasu nie mają.Czemu? Przecież mama musi iść do fryzjera, manikurzystki i czegoś tam jeszcze. Tata musi jechać na myjnię, umyć samochód. Co z tego, że pada? Przecież umyty być musi!
Co z tego, że dziecko potrzebuje zainteresowania ze strony rodziców i liczy, że w święta je dostanie. Oj, myli się, myli. Czemu? No bo w święta trzeba iść do znajomych bądź zaprosić ich do siebie.
Zaszpanować,a co to się nie dostało,a co to się nie kupiło, nie upiekło...
Wesołych Świąt i miłego lepienia wielkanocnego zająca ze śniegu ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz